MACIERZYŃSTWO

O przygotowaniach i o pierwszych tygodniach w żłobku

Niedziela. Wy pewnie sobie smacznie spaliście, a ja z cała moją rodzinką postanowiliśmy zaszaleć. Kto mnie zna, wie, że lubię mieć wszystko dopięte na ostatni guzik. Dlatego też zdecydowaliśmy się na takie małe szaleństwo, jak w Jamesie Bondzie czy innym filmie o agencie, a może raczej jak w Mission Immposible. To było tak. „Dzień dobry… Czytaj dalej O przygotowaniach i o pierwszych tygodniach w żłobku