MACIERZYŃSTWO

DIETA NIEMOWLĄT – WARZYWA I OWOCE

Jak to jest z tym jedzeniem? Zastanawiasz się kiedy dać dziecku buraka, ziemniaka, kalafiora? Ja też. I wiecie co? Mam wrażenie, że nic nie wiem… Już jakiś czas temu, gdy byłam z córką u lekarza, to lekarka spytała się jak córka je. Powiedziałam, że je mleko, kaszkę, obiadek, deserek, znów mleko i czasami jeszcze mleko. Lekarka zdziwiła się i powiedziała, że córka je za mało mleka (córka miała 7 miesięcy). Powiedziała mi, że „wydaje jej się”, że powinna przynajmniej 3 razy dziennie pić mleczko (mówimy o mleku modyfikowanym). Ok, mówię, że pije, czasami zdarza się, że nie zdąży zjeść mleka, bo zasypia dość wcześnie. Przybiera prawidłowo, nie wygląda na zagłodzoną… Spytałam się o te posiłki, ale zdałam sobie sprawę, że pediatra nie jest kompetentny w sprawie posiłków i karmienia niemowlaka.

Wytyczne

Dostałam od lekarki książeczkę jak rozszerzać dietę, ale oglądając ją zdałam sobie sprawę, że w domu mam takie same ulotki i faktycznie restrykcyjnie trzymałam się wprowadzanych posiłków. Problem jest w tym, że rozpiska jakie produkty można podać dziecku jest do 6 tygodnia rozszerzania diety, co już dawno za nami. Później rozpiska mówi o tym, ile porcji w ciągu dnia dziecko powinno jeść i ile porcji mleka. Wszystko się zgadzało. Jednak nadal zastanawiało mnie, czy mogę już dać dziecku jakiś produkt. Czy mogę gotować sama kaszę manną? Wiem, może mam obsesję na temat jedzenia. Też tak macie? Czy jestem odosobnionym przypadkiem?

Rozpiska diety

 Należy zacząć od warzyw (dzieci wolą smak owoców, bo są słodkie, dlatego należy zacząć od warzyw, by polubiły ich smak), potem stopniowo owoce, następnie możemy mieszać warzywa z owocami. Później mięso, rybę. My zaczęliśmy rozszerzanie diety od marchewki i brokułu „bio”. Potem już jakoś poszło. Starałam się przestrzegać wytycznych, ale nie ukrywam, że im dzieci są starsze to bardzo dużo warzyw i owoców daję intuicyjnie.

Jak to było u nas ?

Tak jak już mówiłam, starałam się przestrzegać wytycznych itd. Wytyczne często się zmieniają, więc można zgłupieć czy dane wytyczne są lepsze, czy za kilka lat znów powrócimy do starych schematów, bo okaże się, że jednak wtedy było lepiej. Pamiętam stare czasy i dyskusję o podawaniu płynów noworodkom: czy przepajać dzieci, czy nie. No i raz było: PRZEPAJAĆ, a raz ABSOLUTNIE NIE, potem znów PRZEPAJAĆ.  Dziś stanęło na tym, że NIE PRZEPAJAĆ. Czasami gubiłam się w tym co mam podawać dzieciom, bo pediatra mówiła co innego, książki co innego, moja intuicja co innego…

Rozszerzanie diety u nas

Rozszerzanie diety rozpoczęłam po 4 miesiącu. Z tego co pamiętam bardzo szybko podałam buraka, bo już po 5 miesiącu (żal mi było nie podać, bo mama przywiozła prosto z działki – dzieciom bardzo smakował, potem go sobie odpuściłam i już ze sklepu w 8 miesiącu nie smakował tak bardzo), kilka kropel cytryny, kilka wyciśniętych mandarynek, sok z winogron. Bałam się podać jajko, groch i trochę z tym zwlekałam, ale na szczęście nie było tak źle;) Owoce cytrusowe podałam dość szybko, chociaż można wyczytać, że cytrusy powinno podawać się dziecku po roku ze względu na ich alergeny. Powiem szczerze, że dając owoce dzieciom kierowałam się intuicją, ich zainteresowaniem i obserwacją smaków dzieci…

Wiem, że nie znam się na wszystkim

Mam wrażenie, że będąc matką na wszystkim trzeba się znać, ale warto też czasem sobie odpuścić. Najważniejsze to nie dać się zwariować i obserwować swoje dziecko. To, że nie gotujesz przepysznych obiadków i nie wymyślasz cudownych deserków, a czasem wolisz dać słoiczek, nie świadczy o tym, jaką jesteś matką. Jeśli czytałaś/eś moje poprzednie wpisy o rozszerzaniu diety to zapewne wyczujesz różnicę. Kiedyś bardzo stresowałam się tym co podaję dzieciom… Tak jakby warzywo ze sklepu miałoby pożreć moje dzieci, wymiętosić i zwrócić dzieci z czymś skażonym. Dziś śmieję się z siebie. Dziś nie należę ani do „nadgorliwej ekologiczki” ani do „mikrofalowej mamy”, ale zawsze mam gdzieś słoiczek w zanadrzu, na te „gorsze dni” w moim życiu – taaak, myślę, że jestem gdzieś pośrodku, czyli moje dzieci kończą rok, a ja chyba normalnieję, może uda mi się nie być przewrażliwioną mamuśką 😉

Oto rozpiska, która może się Wam przydać, ale zaznaczam, że jest zaczerpnięta z różnych źródeł, a ja nie jestem dietetykiem 😉

Co kiedy podawać – warzywa, owoce i nie tylko

6 miesiąc – brokuł, marchewka, ziemniaki, dynia, pietruszka, jagody

7 miesiąc – burak, por, soczewica zielona, pasternak, kukurydza, cukinia, żółtko jajka, śliwki, maliny

8 miesiąc – szparagi, po trochu cytrusy, w tym także mango

9 miesiąc – cebula, groch, szczaw, szpinak,

10 miesiąc – bakłażan, ogórek świeży gruntowy, pomidor gruntowy, papryka, fasola biała, bób, pół jajka, pieczywo, truskawki

11 miesiąc – twaróg, rzepa, całe jajko,

12 miesiąc – wędliny, ser, sałata, rzodkiewka, budyń, kisiel, mleko krowie (po roku)

3 thoughts on “DIETA NIEMOWLĄT – WARZYWA I OWOCE

  1. Co jutro gotujecie na obiad? Ja robie rumfordzka wedlug starego przepisu. Jest przepyszna, poszukajcie sobie w goglu: zupa rumfordzka babci

  2. Zgodnie z obowiazujacym schematem zywienia niemowlat, pokarmy stale nalezy wprowadzac do diety dziecka miedzy 5. a 7. miesiacem zycia, a dokladniej po ukonczeniu 17. tygodnia zycia, jednak nie pozniej niz w 26. tygodniu zycia. Wskazane jest rozpoczecie rozszerzania diety od warzyw. Warzywa sa waznym elementem w diecie kazdego niemowlaka, gdyz stanowia bogactwo witamin i mineralow warunkujacych prawidlowy rozwoj dziecka. Sa rowniez zrodlem cennego blonnika pokarmowego, ktory wspiera procesy trawienne, zapobiega dolegliwosciom zoladkowo-jelitowym i reguluje rytm wyproznien. Nadmiar blonnika pokarmowego w diecie niemowlaka moze byc jednak szkodliwy i powodowac wzdecia oraz bole brzucha. Z tego powodu zwiazek ten w diecie malego dziecka powinien pochodzic glownie z dojrzalych, ugotowanych oraz rozdrobnionych warzyw i owocow. Dieta niemowlaka powinna byc lekkostrawna, aby nie obciazac delikatnego przewodu pokarmowego malucha. Oznacza to, ze z jadlospisu dziecka wyklucza sie potrawy smazone i tluste na korzysc gotowanych. Od 9. miesiaca zycia do diety niemowlaka mozna wprowadzic warzywa drobno pokrojone lub rozgniecione za pomoca widelca, ktore umozliwiaja dziecku cwiczenie gryzienia i zucia, co ma pozytywny wplyw m.in. na rozwoj uzebienia i prawidlowego zgryzu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *