MACIERZYŃSTWO

EDUKACJA OD NARODZIN

Zastanawialiście się kiedyś nad edukacją Waszego dziecka? Myśleliście o tym czego byście chcieli nauczyć Wasze dziecko? Co chcielibyście jemu przekazać? Mnie te pytania nękały nawet w ciąży, chociaż teraz trochę śmiać mi się chce. Często jest tak, że rodzice swoje pragnienia i marzenia przelewają na swoje dziecko. Niestety często to nie pokrywa się z marzeniami ich dzieci.

Nie chciałabym moim dzieciom nic narzucać, nie chciałabym, aby one spełniały moje marzenia i moje zachcianki, bo wiem, że mogę tylko je skrzywdzić, a siebie rozczarować. Jedyne co mogę zrobić to stymulować ich rozwój i uważnie obserwować, by wyłapać ich zainteresowania i je kształtować.

Co robić w ciąży?

W ciąży starałam się nawiązywać kontakt z dziećmi. To niesamowite, bo się udawało. Dzieci lubiły słuchać muzyki i gdy M. je wołał były aktywne. Reagowały na bodźce takie jak: słuch i dotyk, a czasami nawet wzrok (poświećcie latarką na brzuszek – gdy jesteście w ciąży). Zawsze odpowiadały mi niezłymi kopniakami. Jakiej muzyki słuchałam? Klasycznej. Kupiłam sobie płytę „Muzyka dla brzuszka i maluszka” i słuchałam jej przez całą ciążę. Na początku nie podobało mi się to za bardzo, bo M. kazał mi tego słuchać godzinami… ale potem polubiłam muzykę klasyczną. Nic na siłę, dzieciom w brzuchu podobno to obojętne jaka muzyka leci, ważne, by mamie się podobała i poprawiała jej nastrój, wtedy także i dzieci to odczuwają. No tak, ale oczywiście nasłuchałam się o magicznej mocy Mozarta i naczytałam o cudownych wysokich tonacjach i dźwiękach i jakie to one mają cuda zdziałać na inteligencję moich dzieci. Dzisiaj myślę, że na pewno to nie zaszkodzi. Dzieci już po urodzeniu słuchały dokładnie tej samej płyty i widziałam, że to je uspokaja i ma zbawienny wpływ na zasypianie i wyciszanie. Przez 3 miesiące dzieci zasypiały przy muzyce klasycznej. Naprawdę słuchanie w ciąży jednej płyty dla dzieci przyniosło efekt. Polecam! Warto czytać także książeczki już w ciąży. Dzieci w brzuszku na pewno ich uważnie będą słuchać 🙂

Jak stymulować rozwój noworodka?

Noworodek nie widzi dokładnie, ale doskonale rozpoznaje głos mamy. Ważne, by mówić do dziecka, rozmawiać z nim. Noworodek nie rozpoznaje jeszcze wszystkich kolorów, widzi w biało- czarnych kolorach, na pewno lepiej rozpoznaje kontrastowe kolory takie jak: biały, czarny, czerwony. Stopniowo poprawia się jego ostrość widzenia. U tygodniowego dziecka ostrość widzenia jest  30 razy gorsza niż u dorosłego. Można dziecku pokazywać obrazki kontrastowe, na pewno skupi wzrok na nich. Będąc w ciąży zakupiłam książeczki kontrastowe i takie na sznureczku, które kładłam w łóżeczku dzieci, gdy nie spały. Wyraźnie widziałam ich zainteresowanie i wpatrywanie się w obrazek.

Jak nasz niemowlak się rozwija?

W 2-3 miesiącu udaje się złapać z dzieckiem kontakt wzrokowy, a później odwzajemniony uśmiech. Warto naszej pociesze patrzeć w oczka i często się do niego uśmiechać. Można pokazywać dziecku zabawkę i pomału nią przesuwać, tak, aby dziecko wodziło za nią wzrokiem. Już w 4 miesiącu dziecko widzi całą paletę kolorów. Poprawia się ostrość widzenia, ale jeszcze odbiega od ostrości u dorosłego człowieka. Warto śpiewać i rozmawiać z dzieckiem. Dobrze powiesić na czas zabawy przedmioty np. na gumce, ponieważ dziecko widzi już dalszą odległość. Warto oglądać z dzieckiem książeczki i opowiadać dziecku o tym, co widzi. Półroczne dziecko widzi bardzo dobrze szczegóły. Warto więc nad tym pracować. Dziecko uczy się pomalutku związków przyczynowo-skutkowych np. poprzez rzucanie zabawką. Niemowlęta zrzucają zabawki np. z łóżeczka i jej szukają. Można zaproponować dziecku zabawę „a gdzie jest zabawka” np. chowając dany przedmiot, zadaniem niemowlęcia będzie odnalezienie danego ukrytego przedmiotu. Należy proponować dziecku zabawki manipulacyjne, to znaczy takie, gdzie dziecko musi coś nacisnąć, włożyć, przełożyć, przekręcić. Świetnym pomysłem jest pokazywanie dzieciom różnych rodzajów struktur np. miękkiego materiału i szorstkiego, a także ciepłego i zimnego przedmiotu. W sklepach są dostępne różnego typu książeczki dotykowe. Oczywiście niezawodne jest opowiadanie, pokazywanie, śpiewanie, uczenie różnych wierszyków, zabawy paluszkowe typu „Kosi kosi łapci”, „Jak sroczka dzieci karmiła” itp. To tylko kilka propozycji do stymulacja rozwoju dziecka, stymulowania rozwoju motorycznego i związków przyczynowo skutkowych.

My i książeczki

Moje dzieciaki uwielbiają książki. Szczególnie te kontrastowe, są do nich przyzwyczajone od urodzenia. Gdy biorę książeczkę z półki to „aż się trzęsą z radości”. Porzucają wszystkie zabawki i robią wielkie oczy do obrazków. Polecam wszystkie książeczki czarno-białe i kontrastowe z domieszką koloru czerwonego, żółtego itp., szczególnie serię „Oczami maluszka”. Na podłodze w pokoiku dziecięcym także kontrastowo 😉 Ostatnio kupiłam książeczkę, która szeleści. Dzieciaki wręcz biją się o nią. Ja i M. lubimy czytać, więc nasze dzieci także chcemy przyzwyczajać do książek. Czytamy im wiersze i opowiadania w każdej wolnej chwili. A Wy jak staracie się stymulować rozwój swojego maluszka? Podzielmy się pomysłami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *