PRZYGODY

POŚWIĄTECZNE OPOWIADANIA

Która z Was nie zdążyła umyć okien w tym roku? Przyznać się! Kto z Was nie sprzątał mieszkania na błysk? A może w ogóle sobie darujecie mając dzieci? Podobno życie w małym brudzie nikomu nie zaszkodziło 😉 Okej. Opowiem Wam o kilku wariatkach matkach i nie matkach. Oto historie niektórych z nich.

Jedna nie zdążyła posprzątać mieszkania przed Bożym Narodzeniem, a że lubi mieć czysto i lubi mieć choinkę w posprzątanym mieszkaniu, ale są to jej pierwsze święta z dzieckiem i jak wiecie nie jest łatwo. Partner wraca późno z pracy, więc nie ma kto jej pomóc. Na święta idzie do rodziców, więc u siebie za bardzo nie ma co szykować. Okej. Święta się skończyły. Partner ma wolne do Sylwestra. Oczywiście co ona robi? Odpoczywa! Nie, nie odpoczywa. Myje zaległe okna, pierze firany, sprząta wszystkie pokoje. Ma wyrzuty sumienia, że jest beznadziejną panią domu, bo nie zdążyła przed Wigilią. Może chociaż na Sylwestra będzie miała czysto. Zawsze to dobrze wejść w Nowy Rok z czystym mieszkaniem 😉 Znajduje więc w sobie siłę i haruje do nocy myjąc wannę, kafelki itd. Udało się jej, osiągnęła cel. Posprzątała i sama dziwi się czemu nie zdążyła z tym sprzątaniem przed Bożym Narodzeniem… No, ale na Sylwestra ma błysk! Wystarczyło kilka dni więcej. Wyciągnęła więc wnioski, że na następny rok zacznie sprzątać na początku października. Wtedy na pewno się wyrobi!

Druga wariatka tak kocha święta, że mimo braku czasu robi swoje bombki i ozdoby świąteczne. Nie ma nic kupnego, a ozdoby są piękne, wyszukane, ze smakiem. Są to choineczki, aniołki, bombeczki, wszystko cudne. Przyjechała za mężem do innego miasta. Na święta wyjeżdża do jednych i drugich rodziców. Postawiła już choinkę, wygląda cudnie, pachnie świeżością, igliwiem. Oczywiście, że żywą! Ona uwielbia ten zapach. Brakuje jeszcze zapachu mandarynek, pomarańczy i goździków. A może jeszcze cynamon? Mmmmm. Jedzie na cały tydzień do rodziców. Choinka już stoi jakiś czas. Ona bardzo martwi się o detale. Gdy wyjeżdżają na wigilię Bożego Narodzenia mówi do męża: – Kochanie? Martwię się, że choinka nam opadnie jak wrócimy. Wcale się nie nacieszę jej widokiem… Postanowiłam ubrać sztuczną jak wrócimy. Co Ty na to?

Trzecia wariatka ma trójkę dzieci. Wyprowadziła się z dala od rodzinnego domu. Posprzątała mieszkanie pobieżnie, bo wiadomo nie ma czasu… Ale przecież nie sprzątanie najważniejsze. Liczy się klimat świąt i to, że jesteśmy razem. Za to uwielbia piec ciasta. Piecze pierniki, makowca, sernik. Uwielbia zapach ciast. Dzieci także uwielbiają jej pomagać w przygotowaniach. Kto jej tam będzie w kąty zaglądał. Święta minęły, było przecudnie. Dzieci dostały tyle prezentów od Mikołaja, że przydała by się taczka do przewiezienia. Było tak jak sobie wymarzyła, a jej ciasta zrobiły jak zawsze furorę. Dzieci szczęśliwe, ale zastanawiają się nad zbiegiem okoliczności związanym z  Mikołajem (Gwiazdorem, Dziadkiem Mrozem czy jakkolwiek chcesz go nazwać). – Dlaczego wujek ma takie same buty co Mikołaj?

Święta świętami, ale Sylwester się zbliża. Sylwester w domu, bo matka wariatka ma dwójkę malutkich dzieci. Mieli siedzieć sami z mężem, ale postanowili zaprosić znajomych. Kto nie miał co robić w Sylwestra czuł się zaproszony. Oj, to będzie się działo. Matka wariatka po pierwszych trzech godzinach przygotowań potraw sylwestrowych ma dość swojego pomysłu z Sylwestrem. Dzieci jak na złość nie chcą szybko zasnąć tego dnia. Mąż zaprosił gości na 20 godzinę, myślała, że ma dużo czasu, ale dzieciaki zasnęły o 19.30. Ona nieumalowana, w dresie nakrywa do stołu, piecze kurczaka i robi sałatki. Na szczęście goście się trochę spóźniają. Zdążyła upchać się w sukienkę i nałożyć pospiesznie makijaż. Zastanawia się, czy trzaski petard i fajerwerków nie obudzą dzieci… Dzieci śpią jak aniołeczki. Udaje się spokojnie wypić lampkę szampana. Impreza się rozkręca. Matka planowała się położyć wcześniej, ale położyła się o 4 nad ranem. Powiedziała gościom i mężowi, żeby jeszcze sobie siedzieli. I faktycznie siedzieli. Synek obudził się o 5 rano, matka wstała, a goście zaczęli się żegnać. Matka spała może z pół godziny. Ojciec zaczął sprzątać po imprezie. Już świtało, a dzieci się obudziły i chciały się bawić. Na odchodne usłyszeli: – Jesteście szaleni, żeby robić Sylwestra jak macie małe dzieci 😉

Matka wariatka ma bzika na punkcie perfekcji. Sprząta totalnie wszystko przed świętami i nie ma opcji, żeby się nie wyrobiła. Robi wigilię u siebie, jest bardzo zestresowana czy się wyrobi i czy potrawy będą tak pyszne jak marzy. Ma dwójkę dzieci, pomaga jej w obowiązkach jej mama. Ona, nie jej mama… sprząta od tygodni. Angażuje w sprzątanie cały dom. Mąż trzepie dywany, myje okna, ale tak naprawdę ona wszystkim kieruje i ma najwięcej pracy. Gotuje non stop, w nocy, nad ranem, w trakcie wigilii nosi nowe potrawy, podgrzewa, zmywa naczynia. Gdy zaczyna się Boże Narodzenie wszyscy są szczęśliwi, a ona nie ma siły na nic – przez zmęczenie. Ale gdzieś w środku czuje, że tak miało być, jest szczęśliwa, że inni są.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *