MACIERZYŃSTWO, PORADY

RYTUAŁ USYPIANIA

Jestem trochę tradycjonalistką i uważam, że dobrze wprowadzić zasady i rytuały do naszego życia. Dzieci szczególnie tego potrzebują. Naprawdę czują się wtedy bezpieczne. Może dla niejednego rodzica to trud i nuda, bo każdy dzień wygląda podobnie, ale przecież nie musi być nudno!

Rytuał usypiana zaczynamy z mężem ok.19 godziny (plus minus pół godziny).  Nasz synek nie lubił kąpać się „na głodnego”, bardzo się wtedy denerwował i radość z kąpania była żadna. Wbrew staremu powiedzeniu „umyć, nakarmić i spać” my robimy odwrotnie. Karmimy, druga osoba zajmuje się drugim dzieckiem (lub także karmi w tym samym czasie), tuli, kołysze, śpiewa, czyta książeczkę. Po karmieniu masaż. W tle leci przyjemna muzyczka lub kołysanki. Masaż trwa ok. 10 minut. Masujemy dziecko w samym pampersie- przeważnie masuję na wysokim stole (najpierw kładę dwie warstwy kołderek i kocyk, by było bezpiecznie) lub na podłodze. Dziecko czuje się po masażu zrelaksowane. Następnie rozbieram dziecko i ważę (przy bliźniakach, a szczególnie wcześniakach waga może być niezbędna). W tym czasie mąż szykuje wannę z ciepłą wodą, przyciemnia okna, zapala lampkę nocną. U nas kąpiel odbywa się codziennie (wcześniej praktykowaliśmy kąpiel co drugi dzień- tak nam kazała położna, ale od kiedy dzieci skończyły 3 miesiące i nastało lato kąpiemy codziennie). Przeważnie mąż trzyma dziecko, a ja patrzę w oczka, masuję, wcieram mydełko do kąpieli i myję. Ważny jest kontakt z dzieckiem, ja śpiewam i uśmiecham się, opowiadam co robię np. umyję teraz Ci rączki, nóżki itd. Po wykąpaniu dajemy dziecku jeszcze kilka minut zabawy na pluskanie się, pomachanie w wodzie rączkami i nóżkami, tak, aby dziecko miało frajdę z kąpania. Następnie otulam w ręcznik i delikatnie osuszam dziecko ręcznikiem, nie trę, lecz delikatnie przyciskam ręcznik do ciała, tak jakby przytulając. Następnie nakładam pieluchę, później myję oczka, uszy, buzię, czeszę główkę. Nakładam na całe ciało oliwkę lub krem dla niemowląt. Nakładam piżamkę (pajac). Przytulam dziecko, uśmiecham się do niego, mówię dobranoc i kładę do łóżeczka. Przykrywam, zabieram zabawki z łóżka, podaję przytulankę lub pieluchę tetrową (niektóre dzieci- tak jak mój synek- uwielbiają spać z pieluchą, najpierw się nią bawią, potem nakładają sobie na głowę, przytulają się do niej i zasypiają). Z drugim dzieckiem robię dokładnie tak samo. Gdy obydwoje leżą już w łóżeczkach ściszam muzykę, gaszę światło, wychodzę. Moje dzieci zasypiają same. Tak robię to ja i nie narzekam 😉 Oczywiście nie jestem żadnym ekspertem, każdy rodzic ma swój sposób, ale oto kilka znanych ogólnych zasad usypiania dzieci (być może Wam się przydadzą):

  1. Wcześniej przewietrz pomieszczenie, w którym dziecko będzie spało.
  2. Przyciemnij okna w pokoju, w którym dziecko zasypia. Zasłoń rolety, zasuń zasłony. Niech dziecko wie, że jest noc i teraz jest czas na sen. Wbrew pozorom ta banalna czynność jest niesamowicie potrzebna do rozróżniania dnia i nocy.
  3. Wprowadź miłą atmosferę. Przeczytaj książkę na dobranoc dziecku, zaśpiewaj kołysankę, utul do snu.
  4. Nakarm dziecko. Głodne dziecko będzie miało duży problem z zaśnięciem.
  5. Wykąp dziecko. Nie wiem czy wiecie, ale dzieci po kąpieli lepiej zasypiają i dłużej śpią.
  6. Kładź spać dziecko o tej samej porze. Oczywiście nie należy trzymać się tej zasady z zegarkiem w ręku, ale postaraj się przyzwyczaić dziecko do snu o wieczornej porze. Większość dzieci można do tego przyzwyczaić. Spróbuj może i Tobie się uda. Gdy dzieci zasną zyskasz chwilę czasu dla siebie.
  7. Gdy dziecko nie może zasnąć oczywiście pomaga mu noszenie na rękach, lekkie kołysanie, głaskanie. To zawsze skutkuje. Dzieci uwielbiają być przytulane. Nie należy mylić tego z rozpieszczaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *